Jeszcze tylko trochę. Jutro będzie wolne i mi-się znów pójdą w las. Są takie mi-sie chcę, które z domu wyciągają mnie. Gdy tylko piątek jest, to takie mi-się zabierają mnie. Żadnego klubu nie mijamy kiedy (noooc) Razem z mi-siami wyruszamy, zdzieram (głooos) Mi-się chce to takie mi-się, kiedy mi-się chce. Poniedziałek znowu Znajdujesz się na stronie wyników wyszukiwania dla frazy Wysoki lot - ale nie chce mi sie. Na odsłonie znajdziesz teksty, tłumaczenia i teledyski do piosenek związanych ze słowami Wysoki lot - ale nie chce mi sie. Tekściory.pl - baza tekstów piosenek, tłumaczeń oraz teledysków. po co zwodzić się dalej mi do siebie niż do sklepu jest chodzę tam, co wieczór by namarnować z nim pomiędzy ciastkami kilka gorzkich chwil bo nie chce nie chce nie chcę czy chce czy nie nie nie nie nie nie, nie chce czekać aż mnie zechcesz aż zechcesz mnie znów mieć wyjeżdżam benzynę tylko po to by ot tak gdzieś wyjechać kiedy złamiesz mi serce mi zrób to tak by zabolało posyp rany solą by szczypało kiedy wspólne foty się palą burzy się to wszystko co się budowało wybuduje linijki, posyp kokę przez ciebie latam, stałem się pilotem okryje moją płytę cała złotem jednoosobowa armia robi flotę Kiedy Złamiesz Serce Mi nie popłynę ja utonę w . ąc Piosenka pochodząca z płyty zespołu Mikromusic zatytułowanej „Tak mi się nie chce". Do utworu powstał wymowny teledysk, w którym w głównej roli wystąpił Wojciech Mecwaldowski. Można w nim doświadczyć odwrócenia ról, gdzie mężczyzna zostaje kurą domową, podczas gdy kobieta robi karierę zawodową. iSing 25699 odtworzeń 137 nagrań Za mały ekran 🤷🏻‍♂️ Rozszerz okno swojej przeglądarki, aby zaśpiewać lub nagrać piosenkę Dostosuj przed zapisaniem Wczytywanie… Własne ustawienia efektu Głośność Synchronizacja wokalu Gdy wokal jest niezgrany z muzyką! Użyj podkładu bez linii mel. Plus Tekst piosenki: Tak mi się nie chce Teskt oryginalny: zobacz tłumaczenie › Tłumaczenie: zobacz tekst oryginalny › Tak mi się nie chce Tak bardzo nie chce Lecz kiedyś jeszcze będę seksi Tak mi się nie chce Tak bardzo nie chce Lecz kiedyś jeszcze będę seksi Obiecuje sobie szczerze Że z popiołów wyskoczę w kieckę Tak mi się nie chce Lecz kiedyś jeszcze będę seksi Tak mi się nie chce Tak bardzo nie chce Lecz kiedyś jeszcze będę seksi Tak mała wola Jak w morzu kropla Lecz kiedyś jeszcze będę seksi Bez siły leżę W pościeli zwiędłej Lecz kiedyś jeszcze będę seksi Róż, czerwień ust Flirtów i bóstw Perły przed wieprze To wszytko pieprzę Tak mi się nie chce Tak bardzo nie chce Lecz kiedyś jeszcze będę seksi Tak mi się nie chce Tak bardzo nie chce Lecz kiedyś jeszcze będę seksi I don’t feel like I don’t feel very like but someday I will be sexy I don’t feel like I don’t feel very like but someday I will be sexy I truly promise myself that I’ll jump out of the ashes into a dress I don’t feel like but someday I will be sexy I don’t feel like I don’t feel very like but someday I will be sexy Such a weak will like a drop in the ocean but someday I will be sexy I’m lying, exhausted in the withered sheets but someday I will be sexy the pink, red of the lips flirtations and gods Perls before swine I fuck it all I don’t feel like I don’t feel very like but someday I will be sexy I don’t feel like I don’t feel very like but someday I will be sexy Pobierz PDF Kup podkład MP3 Słuchaj na YouTube Teledysk Informacje Piosenka pochodząca z płyty zespołu Mikromusic zatytułowanej „Tak mi się nie chce". Do utworu powstał wymowny teledysk, w którym w głównej roli wystąpił Wojciech Mecwaldowski. Można w nim doświadczyć odwrócenia ról, gdzie mężczyzna zostaje kurą domową, podczas gdy kobieta robi karierę zawodową. Słowa: GROSIAK NATALIA DANUTA Muzyka: GROSIAK NATALIA DANUTA, KORBACZYŃSKI DAWID KONRAD Rok wydania: 2017 Płyta: Tak mi się nie chce Ostatnio zaśpiewali Inne piosenki Mikromusic (5) 1 2 3 4 5 0 komentarzy Brak komentarzy No tak, tej recenzji nie może zabraknąć w moim muzycznym świecie. Płyta „Tak mi się nie chce” dotarła w moje ręce w ramach akcji crowdfundingowej jakieś dwa-trzy tygodnie temu. Od razu wylądowała w samochodzie w odtwarzaczu cd. Od tego czasu towarzyszy mi codziennie w dojazdach do pracy. Przesłuchałam ją już chyba ze 30 razy a zwlekałam z napisaniem tej recenzji, gdyż chciałam usłyszeć jak Mikromusic wybrzmi z tą płytą na żywo. Do tej pory byłam dwukrotnie na ich koncertach: w Bydgoszczy, gdzie zagrali akustycznie w trzyosobowym składzie oraz w Łodzi, z towarzyszeniem orkiestry. Teraz z kolei miałam okazję spędzić muzyczne półtorej godziny w towarzystwie całego zespołu w Toruniu. Przyznam, że bardzo się jarałam tym występem i długo na niego czekałam. Koncert rozpoczęło intro zagrane przez Roberta Jarmużka na pianinie i Adama Lepkę. Po chwili dobiegły mnie niskie dźwięki gitary basowej Roberta Szydło, delikatne bębny Łukasza Sobolaka i charakterystycznej gitary elektrycznej Dawida Korbaczyńskiego, która była motywem przewodnim podczas pierwszego utworu pt. „Tak tęsknię”. To była piosenka, która wpadła mi w ucho już po pierwszym przesłuchaniu płyty. Klimat ambientowo-progresywny, czyli mój ulubiony a do tego jeszcze ta przecudna trąbka. Zdziwił mnie fakt użycia elektroniki przez zespół, która jest mi daleka w odbiorze. W przypadku jednak albumu „Tak mi się nie chce” to połączenie się po prostu sprawdza. Jest nowoczesne a jednak zespół nic nie traci ze swej delikatności. Interesujące to połączenie rzewnego wokalu Natalii Grosiak z elektronicznym brzmieniem. Dla mnie szok, ale taki mega na plus. Zespół udowodnił, że muzyka elektroniczna też potrafi być ciekawa i intrygująca. Cenię bardzo Mikromusic za to, że ciągle używa tzw. „żywych instrumentów”, gdyż tego się po prostu zajebiście słucha, kiedy jesteś wstanie poczuć każdą nutę a nie tylko chaotyczny zlepek zrobiony przez komputer. No i jeszcze raz… ta ujmująca trąbka na koniec „Tak tęsknię”- no cudo po prostu! Muszę też przyznać, że Natalia Grosiak potrafi opowiadać o muzyce i tekstach, które tworzy a robi to z gracją i specyficznym poczuciem humoru. Drugim utworem z najnowszego krążka było „Leć uciekaj”. Piosenka opowiadająca o tym, że trzeba spełniać swoje marzenia i słuchać swojego wewnętrznego dziecka. Tym razem swoje pięć minut miała gitara basowa i perkusja. Jestem oczarowana poetyckością teksów frontmanki zespołu. To naprawdę rzadkość w dzisiejszym muzycznym świecie, aby operować takim językiem, pełnym niedopowiedzeń, kwiecistych metafor. W tym jednak tkwi właśnie siła twórczości Mikromusic, że właśnie jest inna niż wszystko dokoła i to od wielu już lat. A wynika to z tego, że wbrew przekornemu tytułowi płyty po prostu można by rzec: „tak im się chce”. Trzecim kawałkiem zagranym tego wieczoru był pierwszy singiel, który mogliśmy usłyszeć w stacjach radiowych a więc „Synu”, który doczekał się też ciekawego teledysku. Piosenki, którą wokalistka napisała, gdyby miała syna, ale go nie ma. Dla mnie jest to utwór o szukaniu wolności, by choć na chwilę wyrwać się z tej szarej codzienności, ze swoich ograniczeń i poczuć smak czegoś nowego. Uwielbiam klimat tego numeru, energiczny i wpadający niesamowicie w ucho. Czwartym utworem z płyty była „Syrena. Pieśń żeglarzy”. Bluesowy w rytmie rockowego country z fenomenalnym chórkiem Roberta Jarmużka i Adama Lepki. Mnogość stylów muzycznych w tej piosence. Naprawdę muzycznie ekstraklasa. Aż pięknie patrzeć na takie granie na żywo, naprawdę. Piątym z kolei mój obok nie zagranej niestety w Toruniu „Mgły nad stawem” ulubiony utwór z płyt, mianowicie w „Na krzywy ryj”. Kocham ten tekst, który jest mi tak bliski, który jest tak mądry a który człowiek odkrywa dopiero, kiedy dojrzeje i nauczy się rozumieć słowo wdzięczność. Może niech sam w tym miejscu przemówi „Umiem godzić się ze sobą. Trochę z ciałem, trochę z głową. Nie prosiłam, a mam, wszystko mam. Nie oczekując niczego dostałam. Umiejętność odpuszczania, przebaczania i czekania. Umiem cieszyć się z chwil małych. W miłych samotności strzępkach.” Piękna to piosenka, cudna muzyka ponownie ze znakomitą trąbką Adama Lepki. Tego po prostu trzeba posłuchać na żywo w anturażu żółto-zielonego światła. Natalia Grosiak ma tą cudowną lekkość, kiedy śpiewa i zajebisty spokój, który naprawdę udziela się słuchaczowi i koi jego serce. Ale to jest muzyka tylko dla wrażliwców, którzy będą potrafili ją docenić. „Pieśń Panny IV” zmienił nastrój koncertu. W ruch poszły bioderka i ramiona, bowiem to utwór, przy którym można się nieźle pobujać. Jak widać Mikromusic potrafi z twórczości Jana Kochanowskiego zrobić perełkę. Świetne syntezatory w tle splatające się z dźwiękami gitary basowej. To wszystko trzyma się po prostu kupy i jest mega ciekawe. „O kolorach” piosenka bardzo wrażliwa, poruszająca docierająca do najgłębszych zakamarków ludzkiego serca. Napisana wspólnie z wrocławianką Adrianną Styrcz. Kiedy tak jej słuchałam jadąc często nocą, gdy wokół panowała ciemność jej przekaz był jeszcze mocniejszy. Szczególnie utkwiły mi słowa „Czy masz jeszcze trochę miłosierdzia, łysy chłopcze z wadą serca”. Tak sobie myślę, że są na świecie artyści, którzy bawią i to jest ok. Są jednak też tacy, którzy skłaniają do refleksji, do tego, by zatrzymać się na chwilę i zobaczyć co tak naprawdę jest w życiu ważne. Mnie muzyka i postawa Natalii Grosiak uczy na pewno wrażliwości na cierpienie innych istot, które wspólnie z nami- ludźmi dzielą ten kawałek ziemi. To ważne, że artysta zabiera głos w ważnych sprawach, że staje w obronie tych, którzy sami są bezbronni. Bycie artystą- to jedno. Bycie człowiekiem, to już zupełnie inna sprawa. Na scenie podczas tej piosenki dominowała nastrojowa czerń i niewiele światła, bo to mroczny nastrój. Muzycznie zaś to był czas solówki na gitarze elektrycznej Dawida Korbaczyńskiego. Ostre dźwięki gitary zostały przeniesione do przedostatniego już kawałka z albumu „Koniec zimy”. Zespół Mikromusic nie byłby sobą, gdyby nie zamieścił na płycie utworu, w którym w sposób przekorny podejmuje temat śmierci. No bo jak inaczej podejść do słów „Jesteś jak zombie wracasz, Przygotuję się witaminą C, czy Pożegnaj się i przeżegnaj, zaraz cię nie będzie pstryk”. Na sam koniec została już tylko tytułowa piosenka „Tak mi się nie chce”, do której powstał teledysk ze świetną kreacją Wojciecha Mecwaldowskiego. Jaka kobieta, tym bardziej matka nie zastawania się czy jeszcze będzie sexi? Która nie ma chwil zwątpienia, zniechęcenia życiem. Podczas koncertu nie zabrakło także przebojów z poprzednich albumów, „Dom”, „Bezwładnie”, „Takiego chłopaka”, czy „Niemiłość 2 (W dupie to mam)”. Jak mam w paru zdaniach streścić tą płytę? Na pewno jest to dla mnie wielkie zaskoczenie. Powiało bowiem muzyczną świeżością u Mikromusic, ale jednocześnie nie wywiało tego, co zawsze było mocną stroną zespołu: zgrabnych tekstów, solidnego grania, rzewności i liryzmu. Na pewno obok albumu Korteza „Mój Dom” to dla mnie najlepszy w tym roku. Warto było czekać i wielkie brawa za odwagę robienia płyty na własnych warunkach i szacun za odwagę pójścia w crowdfunding. Zawsze powtarzam, że ludzie nie są głupi i mają dobry gust muzyczny i chętnie kupią płytę i przyjdą na biletowany koncert artysty, który ma coś do powiedzenia a nie jest wytwórnianym tworem. Brawo! Dzięki za „Tak mi się nie chce”. Trasa koncertowa Tak mi się nie chce- Tekst piosenki: Tak słucham? No siemano. No jak to o której? O 8 miałem być. Która jest? 13? O Stary, sorry, trochę mi się ten.. trochę mi się przyspało.. ale to ja ten.. ja już się ogarniam i do was biegnę, dobra? No tak 15-20 minut i jestem. No hej :) Ref: Tyle do zrobienia mam, a co chwilę się opieprzam. To zrobić, tam być, tego słuchać, a mi wciąż brakuje powietrza. /*2 Wstaje rano, ciągle to samo, wstać, ubrać się i coś zjeść, już nie mówię o ogarnięciu się, słuchawy na łeb, kierunek sklep, o jak mi się nie chce. Ale idę z nudów liczę kroki, och, jaki ten świat długi i szeroki, hm, tutaj są nowe bloki? Nie wiem, dawno tu nie byłem choć do ulicy mam 2 kroki. Dzwoni moje kochanie, tak słucham, no hej, wiem że miałem być ale mi coś wypadło sorry, problem z głowy, problem z głowy. Ref: Tyle do zrobienia mam, a co chwilę się opieprzam. To zrobić, tam być, tego słuchać, a mi wciąż brakuje powietrza. /*2 Kolejny poranek, znowu trzeba wstać ogarnąć się i to co po kolei każdego dnia, przemyć twarz by obudzić się ze snu, a tak pięknie było, powrót do dzieciństwa byłby jak ze snu nie ma tak łatwo, fajnie by było znowu to czuć jak ktoś za Ciebie wiąże Twój but, a teraz? A teraz z lenistwa mam sam smród. Robię tą muzykę na to mam czas, chęci nie zawszę bo czasami w dzień sobie zasnę, przemęczenie nie wchodzi tutaj w rolę bo nic nie robię cały czas leżę i zarastam gnojem. Ref: Tyle do zrobienia mam, a co chwilę się opieprzam. To zrobić, tam być, tego słuchać, a mi wciąż brakuje powietrza. /*2 Tak, słucham? Tekst piosenki: Czasem mam taki dzien ze nic mi sie nie chce wszystkie pomysly wydaja mi sie kiepskie dzisiaj kochanie mam totalnego lenia nie chce nigdzie isc, tylko sie nie gniewaj dlaczego ten dzien musi byc taki długi dzisiaj nawet nie chce mi sie nudzic totalna wyjebka, zamółka przed kompem po paru godzinch wołam juz o pomste do nieba co mi trzeba? dobre pytanie pojebac tak na medal, wpadaj kochanie biore swój telefon trzeba kogoś wezwac chce zadzwonic ale padła mi bateria telefon biurko ładowarka kontakt co zrobic zanim naładuje sie do końca? nie mam pojęcia cały dzień sie dłuży ja pierdole kurwa co za nudy Ref: x2 Nic mi sie nie chce - odpoczne sobie jeszcze Nic mi sie nie chce - zbyt leniwy jestem Nic mi sie nie chce - to nie jest zaden sekret Nic mi sie nie chce - nawet śpiewac refren! odpalam facebooka, lawina wiadomosci litości, znów wszystkie od gosci zaraz zaraz jedna od małolatki z pytanie o adres na który wysłac majtki zdjęcie przegięcie, pewnie ma wzięcie kolejny lachon obracam się na pięcie siadam do konsoli, moze pogram wreszcie biore pada ale w sumie mi sie nie chce. włączam tv moze cos mnie zdziwi ktos się rozwodzi albo kogoś zabili chcę zmienic kanał moze będzie fajna dupa gdzie jest pilot. NIe chce mi sie szukac padam na łózko pierdole pilota leze bez ruchu w sumie to bym podał telefon na biurku kurwa jego mać znowu to samo nie chce mi sie wstac. Ref: x2 Nic mi sie nie chce - odpoczne sobie jeszcze Nic mi sie nie chce - zbyt leniwy jestem Nic mi sie nie chce - to nie jest zaden sekret Nic mi sie nie chce - nawet śpiewac refren!

tekst piosenki tak mi się nie chce